Wpływ działalności nacjonalistycznych organizacji hinduskich na pozycję muzułmanów w Indiach po roku 1947
z serii: Artykuł tygodnia na stronach serwisu Polsko - Indyjskiej Izby Gospodarczej
autor: Aleksandra Jaskólska,
recenzja artykułu: prof. dr hab. Stanisław Tokarski
Wzrost działalności hinduskich ugrupowań nacjonalistycznych (Vishwa Hindu Parisad, Światowa Rada Hindusów (VHP), Rashtriya Swayamsevak Sangh, Narodowa Organizacja Ochotników (RSS) czy Shiv Sen (Armia Śiwy)) w Indiach nie ma bezpośredniego wpływu na pozycje muzułmanów w życiu politycznym, sektorze wojskowym, kinematografii, sporcie.

Sytuacja ta ma jednak zdecydowany wpływ na stosunki hindusko-muzułmańskie na poziomie stosunków międzyludzkich. Od początku lat 60-tych zwiększa się liczba zamieszek, w których ginie coraz więcej osób. W Indiach terroryzm nacjonalistów hinduskich i fundamentalistów muzułmańskich stanowi ogromne zagrożenie dla jedności kraju. Nacjonalizm hinduski przyczynia się do rozwoju muzułmańskiego fundamentalizmu.
Słabe i mocne strony polityki sekularyzmu sukcesywnie wdrażanej w Indiach. Doktryna w prowadzana przez Nehru nie odniosła sukcesu. Sprawa Shah Bano i zburzenie Babri Masdźid w Ajodhji miała bardzo duży wpływ na stosunki hindusko- muzułmańskie. Te dwa wydarzenia spowodowały wzrost napięcia między omawianymi społecznościami.
Pozycja muzułmanów w społeczeństwie indyjskim po odzyskaniu niepodległości
Islam na kontynencie azjatyckim wyznaje ponad 20 proc. ludności. Obecnie mniejszość muzułmańska w Indiach jest drugą po Indonezji największą populacją wyznawców tej religii[1].
Według danych z 2008 roku w Indiach żyje 820 mln hindusów, 150 mln muzułmanów, 75 mln ludności plemiennej (wierzenia animistyczne), 25 mln chrześcijan, 20 mln sikhów, 14 mln buddystów i dżajnistów, 250 tys. parsów oraz niewielka liczba żydów i bahaistów.
Muzułmanie stanowią około 13 proc. społeczeństwa. Są większością tylko w jednym stanie (Dżammu i Kaszmir) oraz na Lakszadiwach (wyspach położonych na Morzu Lakkadiwskim u południowo-zachodnich wybrzeży Indii), w dwudziestu ośmiu pozostałych stanach stanowią mniejszość.
W sześciu stanach muzułmanie stanowią więcej niż 15 proc. elektoratu a w Kerali 22 proc[2]. Muzułmanie (72 proc. uprawionych do głosowania) chętniej chodzą na wybory niż Hindusi (69 proc.). Ta tendencja rośnie[3] . Warto zauważyć, że muzułmanie stanowią jedną trzecią mieszkańców miast. To powoduje, że pomimo tego, iż są mniejszością w danym stanie to jednak osiągają bardzo wysokie stanowiska urzędowe.
W stanach Bihar, Radźasthan, Gudźarat, Kerala, Maharasthra bardzo często pełnią stanowiska gubernatorów[4] . Muzułmanie w Indiach są ciągle gorzej wykształceni i biedniejsi niż hindusi. Nie istnieje dobrze wykształcona muzułmańska klasa średnia tak jak w przypadku hindusów.
Ciągle bardzo mały procent muzułmanów pracuje w sektorze publicznym. 40 proc. muzułmanów żyje w miastach poniżej granicy ubóstwa, a sytuacja na obszarach wiejskich jest jeszcze gorsza. Analfabetyzm wśród Muzułmanów jest wyższy niż średnia krajowa. Niewiele dziewczynek chodzi do szkoły, a chłopcy w większości uczęszczają do madrasów, które nie uczą żadnego zawodu[5].
Po podziale w 1947 roku wykształceni muzułmanie w większości wyjechali do Pakistanu. Prawie cała wówczas istniejąca klasa średnia opuściła Indie. Jedynym stanem, gdzie muzułmanie kształcili się i walczyli o lepszy standard życia był Kaszmir pod rządami Sheikh Abdullaha w latach 1947-53. Utworzone zostały wówczas liczne szkoły nie tylko dla chłopców, ale także dla dziewcząt (np. Women’s College in Srinagar)[6].
Muzułmanie są obecni w życiu politycznym i kulturowym Indii. W niepodległych Indiach pierwszym ministrem edukacji był muzułmanin Maulana Abdul Kalam Azad. Dwóch z pięciu pierwszych prezydentów Indii było muzułmanami (Dr Zakir Husain w latach 1967-69 oraz Farukhruddin Ali Ahmad w latach 1974-77)[7].
Poprzednik obecnej prezydent Indii Pratibhy Patil, A.P.J. Abdul Kalam również był muzułmaninem[8]. Za czasów rządów Indiry Gandhi na kilka miesięcy przed wybuchem wojny między Pakistanem Wschodnim i Zachodnim, która doprowadziła do powstania niepodległego państwa Bangladesz (1971 rok), prezesem Rady Ministrów był muzułmanin Fakhruddin Ali Ahmed.
Podczas wojny indyjskie siły powietrze w północnym sektorze były dowodzone również przez muzułmanina Air Chief Marshal Latif. Był on dowódcą sił powietrznych od 1978 do 1981 roku. W latach 1981-85 był gubernatorem stanu Maharasztra. Pełnił również funkcje ambasadora Indii we Francji[9].
Kolejnym przykładem muzułmanina, który osiągnął sukces w Indiach jest Mohammed Currim Chagla, który był na początku swojej kariery dziennikarzem, następnie pełnił wysokie funkcje w władzach stanu Maharasztra, stał między innymi na czele sądu w Mumbaju. Następnie pełnił funkcje ambasadora w Londynie i Waszyngtonie. Po powrocie do kraju był Ministrem Edukacji oraz Ministrem Spraw Zagranicznych[10].
Z rodziny Zaki na początku lat 90-tych pochodziło trzech generałów w armii indyjskiej, oraz licznych oficerów w siłach powietrznych. Rodzina ma ta już ośmiopokoleniowe tradycje w armii. Z kolei A.P.J. Abdul Kalam był naukowcem, który pracował nad udoskonaleniem pierwszego indyjskiego pocisku dalekiego zasięgu. Osiągnął sukces. To dowodzi, że religia nie jest przeszkodą czy też utrudnieniem, aby osiągnąć sukces w Indiach. Nie trzeba być Hindusem aby zostać milionerem.
Dawoodi Bohras, jeden z czołowych indyjskich handlowców swoją karierę oparł na tolerancji religijnej i apolityczności. Kilka ogólnoindyjskich firm, które należą do muzułmanów: Wipro, Wockhardt, Himalaya Health Care, Hamdard Laboratories, Cipla i Mirza Tanners. Do grona najbogatszych Indusów należą również muzułmanie: Yusuf Hamied i Azim Premji[11].
Muzułmanie mają bardzo duże wpływy w przemyśle filmowym. Bollywood jest często nazywany Kahawood ze względu na bardzo dużą ilości aktorów, scenarzystów, reżyserów z takim nazwiskiem. Jedni z najważniejszych aktorów indyjskiego współczesnego kina indyjskiego - Shah Rukh Khana i Ali Khan są muzułmanami[12].
Muzułmański poeta Rahi Masoom Raza napisał scenariusz do telewizyjnej wersji Mahabharaty. Serial miał 52 odcinki. Mahabharta jest jednym z najważniejszych dzieł dla Hindusów [13].
Filmy indyjskie w większości pokazują pozytywny obraz Muzułmanów, jako szczerych przyjaciół, dobrych policjantów, lojalnych żołnierzy. Film Bombaj z 1995 roku pierwszy raz w historii Indii pokazał, że Muzułmanin może poślubić Hinduskę. Film wywołał szok, ale zmienił w dużej mierze nastawienie Indusów do tego problemu[14]. Film w Indiach ma największy wpływ na społeczeństwo. Tylko około 5% Indusów kupuje książki i gazety[15]. Taka tendencja utrzymuje się w społeczeństwie indyjskim już od wielu lat. Świadczy o tym wypowiedz Jawaharlala Nehru, który w 1955 roku stwierdził, że wpływ filmu na społeczeństwo indyjskie jest silniejszy niż gazet i książek[16] .
Doktryna sekularyzmu wedlug Jawaharlal Nehru
Doktryna sekularyzmu wdrażana przez pierwszego premiera Indii Jawaharlal Nehru nie osiągnęła sukcesu. Sekularyzm w rozumieniu Zachodniego świata jest powszechnie definiowany jako koncepcja braku integracji lub współzależności religii z publicznymi sprawami społeczeństwa. Dla Indusów to słowo ma inne znaczenie. Sekularyzm to współistnienie w państwie wielu religii, ale żadna z nich nie jest szczególnie traktowana. Wszystkie religie otrzymują taką samą pomoc od państwa i są z nim tak samo mocno związane[17].
Nehru uważał sekularyzm za odseparowanie religii od państwa, polityki, systemu edukacji. Jednak nigdy nie udało mu się wprowadzić w Indiach sekularyzmu w takiej formie. Nehru religie postrzegał jako prywatną i indywidualna kwestię każdego obywatela. Każda religia miała takie same prawa i była darzona takim samym szacunkiem. Uważał, że bez sekularyzmu niemożliwe jest funkcjonowanie demokracji w Indiach.
Komunalizm określał jako zjawisko społeczne polegające na wykorzystywaniu różnic religijnych i podtrzymywaniu antagonizmów między wspólnotami (komunami) religijnych dla osiągnięcia celów politycznych. Komunalizm przez Nehru był określany jako indyjska forma faszyzmu. Podkreślał, że zasady sekularyzmu muszą być podstawą tak zróżnicowanego państwa jakim były i ciągle są Indie[18].
Doktryna Nehru „jedność w różnorodności”, była bardzo silnie promowana w latach 50-tych i 60-tych[19]. Jednak polityka sekularyzmu w Indiach nie była wdrażana w poprawny sposób. Chęć zapewnienia mniejszości takich samych praw jak większości prowadziła do dysfunkcji systemu.
Hindusi dostrzegali minusy swojego statusu jako większości. Uważali, że w sekularnym państwie mniejszości są zdecydowanie faworyzowane, a polityka wobec większości jest neutralna lub też niekorzystna jak w przypadku Hindu Code Bill z 1956 roku, który obowiązuje wszystkich Hindusów. Jako Hindusów uważano wszystkich, którzy nie identyfikują siebie jako muzułmanów, parsów, chrześcijan i żydów.
Oznaczało to, że te mniejszości miały możliwość stosowania się do własnego prawa, które często było korzystniejsze niż prawno hinduskie. Ciekawym przypadkiem był wniosek Ramakrishna Mission, aktywnej grupy misjonarskiej, która świadczy wiele usług socjalnych dla Hindusów (nauczanie, opieka duchowa) o uznanie jej za organizację mniejszości narodowej, aby uzyskać ulgi podatkowe. Problem wynika z tego, że rząd indyjski chcąc zabezpieczyć prawa mniejszości prowadzi do stanu zagrożenia większości. Muzułmanie przez hindusów zaczęli w coraz większym stopniu być postrzegani jako zagrożenie dla ich statusu jako większości.
Od czasu uzyskania niepodległości rząd indyjski wprowadzał coraz to nowe ustawy, które miały zagwarantować równość wszystkich obywateli. Naród indyjski miał tworzyć wspólnotę. Efekt jest odwrotny - coraz silniej Indusi postrzegają siebie poprzez religię, kastę, region w którym mieszkają, język którym mówią[20].
Po roku 1947 rząd indyjski dokładał wszelkich starań, aby muzułmanie, którzy pozostali w Indiach identyfikowali się z krajem, w którym mieszkają. Najważniejsze było poczucie jedności, a dopiero potem wyznawana religia. W niepodległych Indiach aktywnie działa Jinnah's Muslim League, która w wyborach parlamentarnych jest jednym z koalicjantów Partii Kongresowej.
Jednak muzułmanie proporcjonalne do innych Indusów są rzadziej zatrudniani w sektorze publicznym. Jednak nie wynika to z dyskryminacji tej mniejszości. Większość dobrze wykształconych muzułmanów, jak już zauważono, po podziale kraju wyjechała do Pakistanu. Z kolei ze względu na złe warunki życia w Indiach wielu muzułmanów staje się bardzo zachowawcza i konserwatywna, szukając ratunku dla swojej ciężkiej sytuacji życiowej w religii. Prowadzi to do odseparowania tej mniejszości od reszty społeczeństwa[21].
Rząd indyjski aktywnie wspiera mniejszość muzułmańską. Jednostki edukacji i promowania kultury mniejszości narodowych są w bardzo dużej mierze finansowane przez państwo. Finansowanie obejmuje szkoły o charakterze religijnym. Państwo dofinansowuje nawet hidżrę, czyli rytualne pielgrzymki muzułmanów do Mekki.
Jednak taka polityka rządu sprawia, że zamiast doktryny equal distance, czyli o takim samym dystansie państwa do konkretnych religii, rząd przyjmuje doktrynę equal engagement. Co prawda prawa nadal są równe, ale następstwem tego jest większe angażowanie się takich spraw jak finansowanie i wsparcie polityczne w kwestię religii. A to kłóci się z ideą sekularyzmu[22]. W Indiach trudno mówić o laickości, gdyż nie ma tam podziału na sferę sacrum i profanum. Życie jest traktowane w sposób holistyczny[23].
Nacjonalistyczne ugrupowania hinduskie
Jednak największą przeszkodą w budowaniu jednolitego indyjskiego narodu jest rodzący się z coraz większa siła po odzyskaniu niepodległości nacjonalizm hinduski. Vishwa Hindu Parisad, Światowa Rada Hindusów (VHP), Rashtriya Swayamsevak Sangh, Narodowa Organizacja Ochotników (RSS) czy Shiv Sen, Armia Siwy[24].
Odpowiedzią muzułmanów na działania hinduskich nacjonalistów jest muzułmański fundamentalizm. Przykładem tego jest zakazanie sprzedaży w Indiach książki Slamana Rushdiego Szat pt. "Szatańskie Wersety". Dużą rolę w jej zakazaniu miał Sayed Shahabuddin. Zanim zwrócił się w stronę fundamentalizmu był uznawanym dyplomatą. Jednak w 1977 roku zrezygnował z obowiązków ambasadora i wystartował w wyborach parlamentarnych. Ze światłego specjalisty od stosunków międzynarodowych stał się fundamentalistą.
Shahabuddin prowadził swoją działalność polityczną w stanie Uttar Pradesh. Był znany z nawoływania muzułmanów do bojkotu obchodów Święta Republiki, które jest obchodzone 26 stycznia od 1950 roku , czyli od chwili ustanowienia Indii republiką. Twierdził, że Indie zostały zdominowane przez hindusów, i że muzułmanie nie mają w nich żadnych praw i perspektyw[25].
Pomimo rodzącego się fundamentalizmu muzułmanie wciąż wspierają Partię Kongresową podczas wyborów parlamentarnych. Ponadto muzułmanie działają w wielu organizacjach zorganizowanych na kryteriach terytorialnych, aby chronić swoje interesy jak np. Majlis-i-Ittehad-i-Muslimeen, które aktywnie działa w Hajdarabadzie.
Jednym z największych sukcesów muzułmanów była sprawa Shah Bano z 1986 roku (zostanie omówiona w dalszej części opracowania), kiedy organizacja Jamiyyat-ul-Ulama-e-Hind doprowadziła do zachowania muzułmańskiego ustawodawstwa. Z kolei organizacja Anjuman Taraqqi-e-Urdu (Hind) prowadzi działania, aby urdu został uznany za język państwowy [26].
Aby zrozumieć coraz bardziej skomplikowane stosunki między muzułmanami i hindusami należy przedstawić założenia hinduskich nacjonalistów. Nacjonaliści hinduscy dążą do ograniczenia roli muzułmanów w Indiach. Uważają Islam za religię, która jest równoznaczna ze stagnacją i militaryzmem. Ponadto twierdzą, że jest religią niebezpieczną, która powoduje oddalenie się człowieka od natury[27].
Islam jest przedstawiany, jako religia nietolerancyjna, despotyczna i pełna ignorancji. Muzułmanie są uważani za głównych wrogów hindusów. Najbardziej skrajni nacjonaliści uważają, że według historii, od czasu powstania Sułtanatu Delhijskiego do końca Mongolskiego Imperium w XVIII wieku - w ogóle nie miała miejsca. Muzułmanie są zdolni budować tylko imperia oparte na wojnie i przemocy. Tylko hindusi mogą budować imperia oparte na kulturze i współpracy. Cały wkład muzułmanów do nauki, literatury, sztuki również nie jest uznawany przez najbardziej skrajnych nacjonalistów hinduskich[28].
Zasady hindutwy zostały przedstawione przez Vinayak Damodar Savarkara (1883-1966) w jego pracy Who is a Hindu?. Ideologia hindutwy: muzułmanie i chrześcijanie są wrogami hindusów. Mogą być oni traktowani na równi z hindusami tylko wtedy, kiedy przyjmą ich kulturę i religię. Historia Indii to historia obrony hindusów przed wrogami, którzy chcieli zmienić hinduską kulturę i religię.
Obecnie jedność Indii jest zagrożona, gdyż politycy chcąc zdobywać głosy mniejszości twierdzą, że naród indyjski to wszyscy ludzie zamieszkujący Indie, a nie tylko hindusi. Hindusi muszą się bardzo starać, aby obronić się przed wrogami, którzy ich otaczają. Ideologia hindutwy powstała po to, aby pomóc stworzyć prawdziwy hinduski naród. Indie to kraj Hindusów, a nie Indusów[29].
W 1925 roku powstał RSS, który określał siebie jako organizacje niepolityczną o charakterze kulturowym, która miała uświadamiać hindusom poczucie odrębności. RSS został założony przez Keshava Balirama Hegdawara[30]. Madhav Sadashiv Golwalkar (1906-1973) - jeden z głównych ideologów hinduskich nacjonalistów - stał na czele RSS od 1940 do 1973 roku.
W swoim najważniejszej dziele We, or our Nationhood Defined? (1954 rok), bezpośrednio odwołuje się do polityki Hitlera w kwestii czystości rasy i oczyszczenia narodu[31]. Golwarkar uważał, że jedność hindusów i muzułmanów w walce o niepodległość była iluzoryczna. Tak naprawdę to muzułmanie wykorzystywali hindusów, żeby osiągnąć swoje cele[32].
Golwarkar określał muzułmanów jako bestie, demony. Nie uważał ich za cywilizowaną społeczność. Określał ich jako wrogów, z którymi trzeba walczyć i jak najszybciej ich pokonać. Za czasów kolonialnych uzyskali siłę i dużą pewność siebie. Golwarkar posądza muzułmanów o to, że mają oni dziki plan aby rządzić Indiami.
Przed epoka kolonialną rządzili i jest pewien, że po usunięciu Brytyjczyków z Indii będą chcieli odbudować stary porządek i zechcą sięgnąć po władzę[34]. RSS od samego początku miało charakter paramilitarny - świątynie Wisznu bardzo często były używane, i prawdopodobnie ciągle są używane jako składy amunicji.
W RSS stanowiska etatowe mogą pełnić tylko mężczyźni pozostający w celibacie. Przywódca RSS jest mianowany dożywotnio przez swojego poprzednika. RSS w 1975 roku posiadało 8,5 tysiąca jednostek szkoleniowych, a w 1982 już około 20 tysięcy. Dochody ze składek członkowskich w 1981 roku wyniosły około 10 mln rupii, czyli w granicach miliona dolarów[35].
Ideologia od powstania RSS nie uległa zmianie, ale siła i wpływy w Indiach są coraz większe. RSS posiada także oddzielną komórkę dla kobiet. Mogą do niej należeć nie tylko dorosłe kobiety, ale także dziewczynki w wieku szkolnym. RSS zorganizowany został wokół Shakas, lokalnych komórek, w których młodzi ludzie otrzymują szkolenie fizyczne i ideologiczne, analogiczne do muzułmańskich medres. Obecnie RSS posiada swoją reprezentacje w większości indyjskich stanów, a ideologia hindutwy jest adoptowana do lokalnych warunków.
RSS prowadzi duża działalność charytatywną. Przykładowo w stanie Orisa wybudowała liczne szkoły, gdzie kształci się, a właściwie indoktrynuje ludność plemienna. Ponadto RSS zawsze czynnie uczestniczy w odbudowie zniszczeń po katastrofach naturalnych oraz rozbudowuje lokalną infrastrukturę. Na czele RSS stali kolejno K.B. Hedgewar, M.S. Golwarkar, Balasheb Deoras. W marcu 1994 roku na czele organizacji po raz pierwszy stanął nie bramin – Rajendra Singh[36].
RSS doprowadziło do powstania VHP, które zostało założone 29 sierpnia 1964 roku (w dniu urodzin Kriszny, jak podkreślają jej członkowie) w Mumbaju. Pierwszym przywódca VHP został sekretarz RSS, Shivram Shankar Apte. RSS, VHP, BJP (obecnie druga siła polityczna w Indiach powstała w 1981 roku jako spadkobierca Indyjskiego Zgromadzenia Ludowego, Bharatiya Jana Sangh) to tak zwana sangha parivar, czyli rodzina organizacji, której celem jest walka o Indie dla hindusów.
Głównym celem VHP jest ujednolicenie hinduizmu. Ustalenie konkretnej doktryny, która będzie wspólna dla wszystkich hindusów. Wtedy hindusi będą mieć silniejszą pozycję wobec muzułmanów i chrześcijan[37]. W lutym 1981 roku około tysiąca mieszkańców wioski położonej w Tamil Nadu przekonwertowało się na Islam. Zmienili nie tylko religię, ale także swoje imienia i nazwiska oraz nazwę wioski, w której mieszkali na Rehmatnagar.
RSS i inne organizacje nacjonalistyczne twierdziły, że to Arabowie z Bliskiego Wschodu dzięki swoim petrodolarom przekupują mieszkańców Indii, aby przechodzili na Islam. RSS uważała, że to ogromne zagrożenie dla Hindusów, i że należy z tym procederem walczyć. Co prawda w regionie wioski obecni byli islamscy duchowni, ale sami mieszkańcy, przyznali że to nie oni mieli wpływ na ich decyzję. Harijanie nie chcieli już być dalej dyskryminowani ze względu na niski status społeczny jaki posiadali wyznając Hinduizm. Zapragnęli być traktowani na równi z innymi obywatelami. Dlatego też twierdzą, że aby to osiągnąć przeszli na Islam[38].
Po tym incydencie VHP dużo większa wagę przyłożyła to działań wśród warstw upośledzonych. Metody działania takie same jak RSS- organizacja ośrodków nauczania oraz działalność charytatywna[39].
Misjonarze VHP podróżują po kraju, aby muzułmanów i chrześcijan przekonać do przejścia na jedyna właściwą i prawdziwą religię jaką jest Hinduizm[40]. Za ogromne zagrożenie jest uważny bardzo szybki przyrost demograficzny muzułmanów, co według nacjonalistów będzie się wiązać z chęcią uzyskania przez nich coraz większej autonomii, aż w końcu doprowadzi to do rozpadu kraju. Jednak oficjalne statystyki rządowe nie potwierdzają tego scenariusza. Przyrost naturalny wśród muzułmanów jest zaledwie 0,15 proc. wyższy niż u Hindusów i systematycznie się obniża[41].
Większość poważnych zamieszek zaczęła wybuchać w Indiach w latach 60-tych. Najpoważniejsze zamieszki od czasów podziału w 1947 roku, wybuchły w styczniu 1961 roku w mieście Jabalpur. Hinduska dziewczynka popełniła samobójstwo po tym, jak dwóch muzułmanów ją zgwałciło. Wiadomość ta została opublikowana w lokalnej gazecie – Jana Sangh. Tłumy Hindusów atakowały muzułmańskie domy, sklepy. Większość z nich została spalona. Zamieszki rozszerzyły się na tereny wiejskie. Najbardziej ucierpieli najbiedniejsi muzułmanie z terenów wiejskich - głównie tkacze i wytwórcy papierosów bidi. Zginęło kilkaset osób[42].
Odpowiedzią muzułmanów na działania hinduskich nacjonalistów jest muzułmański fundamentalizm. Przykładem tego jest zakazanie sprzedaży w Indiach książki Slamana Rushdiego Szat pt. "Szatańskie Wersety". Dużą rolę w jej zakazaniu miał Sayed Shahabuddin. Zanim zwrócił się w stronę fundamentalizmu był uznawanym dyplomatą. Jednak w 1977 roku zrezygnował z obowiązków ambasadora i wystartował w wyborach parlamentarnych. Ze światłego specjalisty od stosunków międzynarodowych stał się fundamentalistą.
Shahabuddin prowadził swoją działalność polityczną w stanie Uttar Pradesh. Był znany z nawoływania muzułmanów do bojkotu obchodów Święta Republiki, które jest obchodzone 26 stycznia od 1950 roku , czyli od chwili ustanowienia Indii republiką. Twierdził, że Indie zostały zdominowane przez hindusów, i że muzułmanie nie mają w nich żadnych praw i perspektyw[25].
Pomimo rodzącego się fundamentalizmu muzułmanie wciąż wspierają Partię Kongresową podczas wyborów parlamentarnych. Ponadto muzułmanie działają w wielu organizacjach zorganizowanych na kryteriach terytorialnych, aby chronić swoje interesy jak np. Majlis-i-Ittehad-i-Muslimeen, które aktywnie działa w Hajdarabadzie.
Jednym z największych sukcesów muzułmanów była sprawa Shah Bano z 1986 roku (zostanie omówiona w dalszej części opracowania), kiedy organizacja Jamiyyat-ul-Ulama-e-Hind doprowadziła do zachowania muzułmańskiego ustawodawstwa. Z kolei organizacja Anjuman Taraqqi-e-Urdu (Hind) prowadzi działania, aby urdu został uznany za język państwowy [26].
Aby zrozumieć coraz bardziej skomplikowane stosunki między muzułmanami i hindusami należy przedstawić założenia hinduskich nacjonalistów. Nacjonaliści hinduscy dążą do ograniczenia roli muzułmanów w Indiach. Uważają Islam za religię, która jest równoznaczna ze stagnacją i militaryzmem. Ponadto twierdzą, że jest religią niebezpieczną, która powoduje oddalenie się człowieka od natury[27].
Islam jest przedstawiany, jako religia nietolerancyjna, despotyczna i pełna ignorancji. Muzułmanie są uważani za głównych wrogów hindusów. Najbardziej skrajni nacjonaliści uważają, że według historii, od czasu powstania Sułtanatu Delhijskiego do końca Mongolskiego Imperium w XVIII wieku - w ogóle nie miała miejsca. Muzułmanie są zdolni budować tylko imperia oparte na wojnie i przemocy. Tylko hindusi mogą budować imperia oparte na kulturze i współpracy. Cały wkład muzułmanów do nauki, literatury, sztuki również nie jest uznawany przez najbardziej skrajnych nacjonalistów hinduskich[28].
Zasady hindutwy zostały przedstawione przez Vinayak Damodar Savarkara (1883-1966) w jego pracy Who is a Hindu?. Ideologia hindutwy: muzułmanie i chrześcijanie są wrogami hindusów. Mogą być oni traktowani na równi z hindusami tylko wtedy, kiedy przyjmą ich kulturę i religię. Historia Indii to historia obrony hindusów przed wrogami, którzy chcieli zmienić hinduską kulturę i religię.
Obecnie jedność Indii jest zagrożona, gdyż politycy chcąc zdobywać głosy mniejszości twierdzą, że naród indyjski to wszyscy ludzie zamieszkujący Indie, a nie tylko hindusi. Hindusi muszą się bardzo starać, aby obronić się przed wrogami, którzy ich otaczają. Ideologia hindutwy powstała po to, aby pomóc stworzyć prawdziwy hinduski naród. Indie to kraj Hindusów, a nie Indusów[29].
W 1925 roku powstał RSS, który określał siebie jako organizacje niepolityczną o charakterze kulturowym, która miała uświadamiać hindusom poczucie odrębności. RSS został założony przez Keshava Balirama Hegdawara[30]. Madhav Sadashiv Golwalkar (1906-1973) - jeden z głównych ideologów hinduskich nacjonalistów - stał na czele RSS od 1940 do 1973 roku.
W swoim najważniejszej dziele We, or our Nationhood Defined? (1954 rok), bezpośrednio odwołuje się do polityki Hitlera w kwestii czystości rasy i oczyszczenia narodu[31]. Golwarkar uważał, że jedność hindusów i muzułmanów w walce o niepodległość była iluzoryczna. Tak naprawdę to muzułmanie wykorzystywali hindusów, żeby osiągnąć swoje cele[32].
Golwarkar określał muzułmanów jako bestie, demony. Nie uważał ich za cywilizowaną społeczność. Określał ich jako wrogów, z którymi trzeba walczyć i jak najszybciej ich pokonać. Za czasów kolonialnych uzyskali siłę i dużą pewność siebie. Golwarkar posądza muzułmanów o to, że mają oni dziki plan aby rządzić Indiami.
Przed epoka kolonialną rządzili i jest pewien, że po usunięciu Brytyjczyków z Indii będą chcieli odbudować stary porządek i zechcą sięgnąć po władzę[34]. RSS od samego początku miało charakter paramilitarny - świątynie Wisznu bardzo często były używane, i prawdopodobnie ciągle są używane jako składy amunicji.
W RSS stanowiska etatowe mogą pełnić tylko mężczyźni pozostający w celibacie. Przywódca RSS jest mianowany dożywotnio przez swojego poprzednika. RSS w 1975 roku posiadało 8,5 tysiąca jednostek szkoleniowych, a w 1982 już około 20 tysięcy. Dochody ze składek członkowskich w 1981 roku wyniosły około 10 mln rupii, czyli w granicach miliona dolarów[35].
Ideologia od powstania RSS nie uległa zmianie, ale siła i wpływy w Indiach są coraz większe. RSS posiada także oddzielną komórkę dla kobiet. Mogą do niej należeć nie tylko dorosłe kobiety, ale także dziewczynki w wieku szkolnym. RSS zorganizowany został wokół Shakas, lokalnych komórek, w których młodzi ludzie otrzymują szkolenie fizyczne i ideologiczne, analogiczne do muzułmańskich medres. Obecnie RSS posiada swoją reprezentacje w większości indyjskich stanów, a ideologia hindutwy jest adoptowana do lokalnych warunków.
RSS prowadzi duża działalność charytatywną. Przykładowo w stanie Orisa wybudowała liczne szkoły, gdzie kształci się, a właściwie indoktrynuje ludność plemienna. Ponadto RSS zawsze czynnie uczestniczy w odbudowie zniszczeń po katastrofach naturalnych oraz rozbudowuje lokalną infrastrukturę. Na czele RSS stali kolejno K.B. Hedgewar, M.S. Golwarkar, Balasheb Deoras. W marcu 1994 roku na czele organizacji po raz pierwszy stanął nie bramin – Rajendra Singh[36].
RSS doprowadziło do powstania VHP, które zostało założone 29 sierpnia 1964 roku (w dniu urodzin Kriszny, jak podkreślają jej członkowie) w Mumbaju. Pierwszym przywódca VHP został sekretarz RSS, Shivram Shankar Apte. RSS, VHP, BJP (obecnie druga siła polityczna w Indiach powstała w 1981 roku jako spadkobierca Indyjskiego Zgromadzenia Ludowego, Bharatiya Jana Sangh) to tak zwana sangha parivar, czyli rodzina organizacji, której celem jest walka o Indie dla hindusów.
Głównym celem VHP jest ujednolicenie hinduizmu. Ustalenie konkretnej doktryny, która będzie wspólna dla wszystkich hindusów. Wtedy hindusi będą mieć silniejszą pozycję wobec muzułmanów i chrześcijan[37]. W lutym 1981 roku około tysiąca mieszkańców wioski położonej w Tamil Nadu przekonwertowało się na Islam. Zmienili nie tylko religię, ale także swoje imienia i nazwiska oraz nazwę wioski, w której mieszkali na Rehmatnagar.
RSS i inne organizacje nacjonalistyczne twierdziły, że to Arabowie z Bliskiego Wschodu dzięki swoim petrodolarom przekupują mieszkańców Indii, aby przechodzili na Islam. RSS uważała, że to ogromne zagrożenie dla Hindusów, i że należy z tym procederem walczyć. Co prawda w regionie wioski obecni byli islamscy duchowni, ale sami mieszkańcy, przyznali że to nie oni mieli wpływ na ich decyzję. Harijanie nie chcieli już być dalej dyskryminowani ze względu na niski status społeczny jaki posiadali wyznając Hinduizm. Zapragnęli być traktowani na równi z innymi obywatelami. Dlatego też twierdzą, że aby to osiągnąć przeszli na Islam[38].
Po tym incydencie VHP dużo większa wagę przyłożyła to działań wśród warstw upośledzonych. Metody działania takie same jak RSS- organizacja ośrodków nauczania oraz działalność charytatywna[39].
Misjonarze VHP podróżują po kraju, aby muzułmanów i chrześcijan przekonać do przejścia na jedyna właściwą i prawdziwą religię jaką jest Hinduizm[40]. Za ogromne zagrożenie jest uważny bardzo szybki przyrost demograficzny muzułmanów, co według nacjonalistów będzie się wiązać z chęcią uzyskania przez nich coraz większej autonomii, aż w końcu doprowadzi to do rozpadu kraju. Jednak oficjalne statystyki rządowe nie potwierdzają tego scenariusza. Przyrost naturalny wśród muzułmanów jest zaledwie 0,15 proc. wyższy niż u Hindusów i systematycznie się obniża[41].
Zamieszki komunalne po odzyskaniu niepodległości
Większość poważnych zamieszek zaczęła wybuchać w Indiach w latach 60-tych. Najpoważniejsze zamieszki od czasów podziału w 1947 roku, wybuchły w styczniu 1961 roku w mieście Jabalpur. Hinduska dziewczynka popełniła samobójstwo po tym, jak dwóch muzułmanów ją zgwałciło. Wiadomość ta została opublikowana w lokalnej gazecie – Jana Sangh. Tłumy Hindusów atakowały muzułmańskie domy, sklepy. Większość z nich została spalona. Zamieszki rozszerzyły się na tereny wiejskie. Najbardziej ucierpieli najbiedniejsi muzułmanie z terenów wiejskich - głównie tkacze i wytwórcy papierosów bidi. Zginęło kilkaset osób[42].
Na przełomie 1963 i 1964 roku, kiedy hindusi mieszkający we Wschodnim Pakistanie byli napiętnowani przez muzułmanów, zaowocowała fala migracji tysięcy hindusów do Indii. W Kalkucie w wyniku zamieszek zginęło ponad 400 osób. W większości byli to muzułmanie[43].
Statystyki National Integration Council wskazują, że pod koniec lat 60-tych wzrosła ilość konfliktów miedzy muzułmanami i hindusami. Zanotowano 132 komunalne zamieszki w roku 1966, 220 w roku 1967 i aż 346 w roku 1969. Najwięcej zamieszek odnotowano w stanie Bihar i Uttar Pradesh. Były to zazwyczaj niegroźne przypadki takie jak granie muzyki przez Hindusów w pobliżu meczetu, zabicie krowy przez Muzułmanów w pobliżu hinduistycznej świątyni.
Powodem wzrostu liczby zamieszek była bezsilność rządów stanowych, ale także ciągle gorące nastroje po wojnie z Pakistanem w 1965 roku. Muzułmanie indyjscy bardzo niesłusznie byli uważani przez wielu hindusów za działaczy piątej kolumny na terenie Indii. Po raz kolejny odrodziły się slogany szerzące nienawiść w stosunku do Muzułmanów jak np. "Wracajcie do Pakistanu" albo "Wyślemy was do grobu"[44]. Jedne z najbardziej brutalnych zamieszek wybuchły w Ahmadabadzie. W mieście, które jest położone w zachodnich Indiach w stanie Gujarat nad rzeką Sabarmati.
12 września 1969 roku grupa sadhu modliła się w świątyni. Wówczas do świątyni wdarła się grupa muzułmanów i zniszczyła kilka posągów. Pomimo tego, że duchowi przywódcy muzułmańscy przeprosili za to wydarzenie, niemal natychmiastowo hindusi nie przyjęli przeprosin. Jeszcze tego samego dnia na ulicach Ahmadabadu płonęły egzemplarze Koranu, a sklepy należące do muzułmanów były niszczone. Zamieszki bardzo szybko rozprzestrzeniły się poza teren miasta.
Policja nie była w stanie uspokoić sytuacji w mieście. Po tygodniu walk do miasta przyjechało wojsko, aby uspokoić sytuację. Według oficjalnych danych zginęło wówczas ponad 1200 osób. Niektórzy badacze twierdzą, że liczba zabitych mogła wynosić nawet 2500 osób. Około trzydziestu tysięcy osób straciło dach nad głową, większość stanowili muzułmanie. Kolejne zamieszki w Ahamdabadzie miały miejsce w 1990 roku.
Raoof Valiullah, członek Muslim Congess deputowany w wyższej izbie indyjskiego parlamentu stwierdził, że zamieszki, które wybuchły w Ahmadabadzie były narzędziem w rękach polityków. Jego pogląd podziela Ela Bhatt - założycielka jednej z najprężniej działającej organizacji SEWA, czyli Self Employed Women’s Association [45].
Zamieszki wybuchły także w mieście Ranchi w Biharze latem 1967 roku oraz w Jalgaon w Maharasthrze 1970. Wówczas kilka tysięcy ludzi poniosło śmierć. Nieoficjalne statystyki mówią, że dziewięciu na dziesięciu zabitych wynosili muzułmanie. Również większość zniszczonych sklepów i domów należała do muzułmanów.
W 1967-68 roku, kiedy liczba zamieszek komunalnych gwałtownie wzrosła prezydentem Indii był muzułmanin Dr Zakir Hussain - tak jak prezes Sądu Najwyższego M. Hidayatullah. Warto zauważyć, że muzułmanie do 1967 roku głównie głosowali na Kongres, jednak w wyborach w 1967 roku aby ukazać swoje niezadowolenie z prowadzonej polityki, duża część muzułmanów zagłosowała na inne partię[46].
Benares przez hindusów jest uważany za święte miasto. Jest to miasto poświęcone Siwie. To właśnie w Benaresie odbywają się rytualne kąpiele w Gangesie, a u podnóży słynnych ghatów odbywa się kremacja zwłok. Jedna trzecie mieszkańców Benaresu to muzułmanie. Muzułmanie wykonują tradycyjne maski dla hindusów na ich przedstawienie Ram Lila.
W marcu 2006 roku bomba wybuchła w świątyni poświęconej Hanumanowi. Hanumam jest uważany przez Hindusów za boga, który chroni przed niebezpieczeństwami. Gdy wybuchła bomba w świątyni było bardzo dużo wiernych, gdyż wtorek jest dniem Hanumana. Zamach był bardzo dobrze zaplanowany. Bomba wybuchła również na głównej stacji kolejowej w Benaresie. Policji udało się odnaleźć i rozbroić pięć bomb. Trzy nich zostały odnalezione w kompleksie świątyń Hanumana. Kolejna na centralnych ghatach w miejscu, gdzie miały się odbyć rytualne modły. Ostatnią odnaleziono w restauracji przeznaczonej głównie dla zagranicznych turystów.
Zanim udało się ustalić, kto jest winny zamachom, rząd stanowy i policja oskarżyły o ataki radykalne organizację muzułmańskie, które mają swoje zaplecze w Pakistanie. Istniało bardzo poważne zagrożenie, że Hindusi zaatakują Muzułmanów mieszkających w Benaresie. Lokalna telewizja prowadziła obszerne relacje z terenu gdzie wybuchły bomby, ukazując najkrwawsze sceny oraz liczne wywiady ze świadkami eksplozji.
Taka polityka jeszcze bardziej prowokowała do wybuchu zamieszek. Osobą, której udało się zażegnać wybuch zamieszek był Veer Bhadra Ishra, który był głównym kapłanem w świątyni Sankat Mochan. Wiedział, że jak najszybciej należy przywrócić do użytku kompleks świątyń Hanumana. Udało mu się to bardzo szybko zrealizować. Ponadto wydawał liczne oświadczenia, w których nawoływał mieszkańców miasta do spokoju i opanowania.
Jego apele zostały wsparte przez muzułmańskiego przywódcę duchowego Mufti Abdul Batin Nomani (znany jako Mufti Benaresu). Razem odwiedzali rannych po zamachach bombowych w szpitalach. Dzięki tej współpracy, w mieście nie doszło do wybuchu poważnych zamieszek komunalnych. Zupełnie inną strategię mieli politycy BJP. Podburzali oni hindusów, żeby wypędzili muzułmanów z miasta, aby mogli odzyskać prawdziwą wolność[47].
Poważne zamieszki wybuchały również w Indiach na początku lat 80-tych. W sierpniu 1980 roku w stanie Uttar Pradesh zamieszki wybuchły w mieście Moradabad, we wrześniu i październiku 1982 roku w Meerut. Niespokojnie było także w Biharze w Biharsharif wiosną 1981 roku, w Gujaracie w mieście Vadodara jesienią 1981 roku, Godhra również jesienią 1981 roku oraz Ahmadabadzie w styczniu 1982 roku[48]. W lutym 1983 roku ponad trzy tysiące muzułmanów z wioski Nellie zostało zabitych przez Assamskich Hindusów i ludność plemienną. Setki domów zostało spalonych.
Ponad sześć tysięcy osób zostało bez dachu nad głową. Wśród zabitych było bardzo dużo kobiet i dzieci. Zamieszki wywołane przez hindusów miały na celu bojkot wyborów parlamentarnych[49]. W stolicy stanu Andhra Pradesh, Hajdarabadzie zamieszki wybuchły we wrześniu 1983 roku, w Maharastrze niespokojnie było w Mumbaju oraz Bhiwandi na przełomie maja i czerwca 1984 roku. Większość z tych zamieszek trwała około tygodnia i wobec bezsilności policji była zakańczana przez wojsko.
Ze statystyk wynika, że zamieszki w większości wybuchały z błahych powodów takich jak kłótnie między Muzułmaniani i Hindusami o cenę jedzenia, ubrań, przejazdu rikszą lub też wtedy, gdy oby dwie społeczności obchodziły swoje święta w tym samym czasie i przechodziły ulicami miasta. Nawet najdrobniejsze sprzeczki bardzo szybko, za sprawą plotek, roznosiły się po całym mieście i prowadziły do zamieszek, w których ginęło kilkaset osób. Niestety zdarzało się, że policja zamiast uniemożliwić wybuchom zamieszek czyniła wręcz przeciwnie - pobudzała do nich Hindusów, a nawet czasami policjanci uczestniczyli w niszczeniu i paleniu muzułmańskich sklepów i domów.
Zamieszki najczęściej wybuchały w miastach, gdzie muzułmanie stanowili około 20-30 proc. mieszkańców oraz gdzie szybko się bogacili. Jednak bogata część muzułmanów nie cierpiała w czasie zamieszek tak jak biedota. Bogaci muzułmanie mieszkali w zamkniętych osiedlach, gdzie stosunkowo łatwo było zapewnić bezpieczeństwo.
Natomiast biedota, która mieszkała w slumsach w wyniku podpaleń traciła wszystko co posiadała, nie tylko dach nad głową, ale także w wyniku utraty narzędzi za pomocą których pracowali, zostawali bez środków do życia[50].
Od 1954 do 1982 roku doszło to 6993 odnotowanych przypadków przemocy na podłożu komunalnym. Nacjonalistyczne organizację hinduskie uważają, że muzułmanie powinni zadośćuczynić Hindusom krzywdy, które im wyrządzili w ponad tysiąc letnim okresie panowania na subkontynencie indyjskim. VHP, BJP czy też Shiw Sen uważają, że takim gestem pojednawczym może być oddanie w hindusom terenu, na którym stał Babri Masdźid.
Część muzułmanów nawet jest skłonna przystać na taki warunek, ale istnieje obawa, że hindusi zażądają następnych meczetów. Z kolei muzułmańscy fundamentaliści nie chcą się zgodzić na to, gdyż jeden z ważniejszych problemów jednoczących muzułmanów przeciw hindusom przestałby istnieć. Hindusi również protestują przeciw temu, że mniejszości narodowe w Indiach mają większe prawa niż większość.
Nie istnieje np. ogólnoindyjski kodeks cywilny. Muzułmanie posiadają własne ustawodawstwo w tym zakresie. 1986 rok i sprawa Shah Bano. Rząd Rajiva Gandhiego do ustawodawstwa państwa laickiego wprowadził postanowienia szariatu (Muslim Women Divorce Bill). Ponadto muzułmanie mają gwarancję odrębnego szkolnictwa. (art. 30 konstytucji).
Brak jest zapisu w konstytucji zapisu o gwarancji dla hinduskich szkół wyznaniowych. Działalność mediów znacznie zaostrza problemu komunalne. Często nie potwierdzona informacje na temat konfliktów muzułmańsko – hinduskich powodują bardzo szybkie rozprzestrzenianie się zamieszek[51].
Sprawa Shah Bano
Bardzo istotne dla stosunków hindusko-muzułmańskich był werdykt sądu z 1985 roku w sprawie przyznania alimentów rozwódce Shah Bano. Z pozoru nie istotna decyzja sądu stała się precedensowym wyrokiem, który wprowadził do indyjskiego ustawodawstwa zasady szariatu.
W 1981 roku apelację na wyrok sądu niższej instancji do Sądu Najwyższego złożył starszy mężczyzna, Mohammed Ahmed Khan. Khan odwoływał się od decyzji sądu niższej instancji, który zasądził mu alimenty dla jego byłej żony. Cztery lata minęły zanim Sąd Najwyższy wziął sprawę na wokandę.
Khan twierdził, że wypłacił już swojej byłej żonie, 72-letniej Shah Bano, należne jej odszkodowanie i że nie powinna już otrzymywać od niego żadnych pieniędzy (prawo muzułmańskie stanowi, że maż po rozwodzie wypłaca byłej żonie zasiłek przez okres trzech miesięcy)[52]. Sąd Najwyższy uznał, że zgodnie z Criminal Procedure Code, Section 125 kobieta po rozwodzie może żądać alimentów jeśli jej były mąż ponownie wziął ślub, jak też było w przypadku Khana, oraz jeśli rozwiedziona kobieta nie wyszła ponownie za mąż i nie może sama się utrzymywać jak w przypadku Shah Bano.
Sąd udowodnił jednocześnie, że zapisy Section 125 przewyższają prawo cywilne i podtrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. 23 kwietnia 1985 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację Khana. Wyrok sądu niższej instancji stwierdzał, że Khan ma płacić żonie alimenty w wysokości 179,20 rupii miesięcznie (około 5 dolarów).Jednostkowa sprawy Shah Bano doprowadziła do działań mających na celu uniformizację kodeksu cywilnego.Prawa zostały zawarte w artykule 44 konstytucji.
Środowiska muzułmańskie były oburzone ingerencją Sądu Najwyższego w prawo islamu. Przywódcy muzułmańscy uznali wyrok Sądu Najwyższego za atak na islam. Z meczetów w całym kraju mułłowie nawoływali do protestów. Niewielka część uczonych muzułmańskich poparła wyrok. Uważali, że należy zmienić prawo muzułmańskie i wprowadzić zapis o tym, że mąż powinien łożyć na utrzymanie żony, dopóki ta ponownie nie wyjdzie za mąż lub nie umrze.
Trzy miesiące po ogłoszeniu wyroku przez Sąd Najwyższy, G.M. Banatwala wniósł prywatny wniosek do Parlamentu, aby unieważnić Section 125, ale minister stanu Spraw Wewnętrznych Arif Mohammed Khan zaprotestował. Khan był zwolennikiem progresywnego stanowiska w sprawie Shah Bano. Khan popierał swoje stanowiska słowami jednego z najbardziej znanych muzułmańskich nacjonalistów - Maulana Azada, który napisał w jednej ze swoich prac, że Koran mówi o tym, że rozwiedziona kobieta znajduje się w bardzo szczególnych okolicznościach.
Należy jej się pomoc w każdym zakresie, gdyż jest ona istotą słabszą od mężczyzny i sama nie jest w stanie o siebie zadbać. Arif Mohammed Khan miał wsparcie ministra oraz Partii Kongresowej. Jednak dyskusja w sprawie Shah Bano nie toczyła się tylko w parlamencie. W rodzinnym mieście rozwódki Indore trwały protesty i demonstracje. Istniała obawa o zdrowie i bezpieczeństwo rozwódki.
Shah Bano ze względu na ciągle zaostrzającą się sytuacje została w zmuszona do wydania orzeczenia. Orzeczenie zostało przedstawione 15 listopada 1985 roku. Shah Bano powiedziała, że nie akceptuje wyroku sądu, a większość pieniędzy które otrzymała odda na cele dobroczynne. Ponadto podkreśliła, że jest przeciwna jakimkolwiek interwencjom sądów indyjskich w Muslim Personal Law. Pod koniec 1985 roku Partia Kongresowa traciła coraz więcej elektoratu w północnych Indiach.
Nastroje w partii zmieniały się z liberalnych (Arif Khan) na coraz bardziej konserwatywne. Z. A. Ansari w ponad trzy godzinnej przemowie w parlamencie zaatakował wyrok Sądu Najwyższego. Wyrok uznał za dyskryminujący, nieodpowiedni, a sędziów nazwał ludźmi o zbyt małych kompetencjach i wiedzy żeby w jakikolwiek sposób mogli interpretować prawo muzułmańskie. W lutym 1986 roku Kongres zaprezentował projekt Muslim Women’s Bill w parlamencie.
Skutkiem tego było unieważnienie wyroku sądu. Muslim Personal Law zostało wyjęte spod kompetencji Criminal Procedure Code. Uznano, że maż jest zobowiązany jedynie do wypłaty byłej żonie tylko trzy miesięcznego zasiłku, a na rodzinę rozwódki przypadała rzecz jej utrzymania.
W maju 1986 roku ustawa stała się częścią prawa indyjskiego. Arif Mohammed Khan wówczas zrezygnował ze wszystkich pełnionych przez siebie stanowisk i na znak protestu wystąpił z Partii Kongresowej. Ówczesny premier Rajiv Gandhi został zmuszony przez członków Kongresu Narodowego, z którego się wywodził, do unieważnienia decyzji Sądu najwyższego. Zbyt istotne były w wyborach głosy mniejszości muzułmańskiej[53].
Rajiv Gandhi był przez wielu oskarżany, że jego postępowanie było spowodowane tylko strachem przed utratą głosów muzułmanów, a nie dobrem muzułmańskich kobiet i ideą sprawiedliwości[54]. W 1986 roku został wprowadzony w życie tzw. The Muslim Women’s Act. Sprawy związane z rozwodem wśród muzułmanów zostały wyjęte z prawa cywilnego dotyczącego wszystkich mieszkańców Indii. Muzułmanie uzyskali osobny kodeks z gwarancją nienaruszalności ich praw[55].
Sprawa Shah Bano wpłynęła za zintensyfikowanie działalności hinduskich nacjonalistów. Ugięcie się rządu pod żądaniami muzułmanów było dla RSS, VHP czy BJP kolejnym dowodem na to, że muzułmanie dążą do przejęcia kontroli nad Indiami.
Kwestia Babri Masdźid
W 1992 roku, sześć lat po wyroku działania nacjonalistów doprowadził to jednego z najbardziej znaczących we współczesnej historii Indii wydarzeń – zburzenia położonego w Ajodhji Babri Masdźid. Do pierwszych historycznie poświadczonych zamieszek komunalnych doszło na terenie meczetu w 1855 roku.
W 1934 w wyniku poważnych zamieszek komunalnych cześć świątyni została zniszczona (trzy kopuły zostały uszkodzone). Ze względu na coraz liczniejsze protesty meczet został zamknięty. W 1983 VHP rozpoczęła kampanie na rzecz wyzwolenia miejsca Ramy.
1 lutego 1986 roku sąd miasta Ajodhja wydał wyrok w sprawie otwarcia meczetu dla Hindusów, aby mogli cały rok oddawać cześć Ramie w niewielkiej części świątyni[56]. W 1990 została podjęta nieudana próba zburzenia meczetu. Zwolennicy Lal Krishny Advaniego, przywódcy BJP zostali ostrzelani przez siły porządkowe. Według nieoficjalnych statystyk śmierć poniosło około tysiąca osób.
W 1992 roku hindusi rozpoczęli budowę świątyni Ramy. Jednak 6 grudnia tłum w ciągu około czterech godzin zrównał meczet z ziemią. Nową budowę postanowiono wybudować na ruinach meczetu. Tym razem policja nie powstrzymywała hinduskich nacjonalistów. Uważa się, że sprawująca wówczas władzę w stanie BJP zabroniła jakichkolwiek interwencji[57].
Po zniszczeniu Babri Masdźid na terenie północnych i wschodnich Indii wybuchły liczne zamieszki. 246 osób zginęło w stanie Gujarat, 120 w Madhja Pradesh, 100 w Asamie, 201 w Uttar Pradesh, 60 w Karnatece[58].
Muzułmanie stracili dużo więcej niż hindusi na pogorszeniu się stosunków między grupami. Przede wszystkim stracili kontakt handlowe oraz wielu z nich straciło pracę u hinduskich pracodawców. Cała społeczność muzułmańska czuję się zagrożona. Muzułmanie muszą ciągle udowadniać swoją lojalność wobec Indii. Szczególnym sposobem na to są rozgrywki krykieta Indii i Pakistanu, kiedy od muzułmanów wymagane jest, aby na swoich domach mieli indyjskie flagi i bardzo żywiołowo wspierali narodową drużynę[59].
Mecz Indii i Pakistanu w 2003 roku w ramach Pucharu Świata zakończył się zwycięstwem Indii. Muzułmanie oczywiście musieli silnie manifestować swoją radość. Radość po wygranej w Ahmadabadzie, jak w kilku innych miastach, przerodziła się w zamieszki komunalne, które jednak szybko zostały uspokojone[60].
Szkoła muzułmańska Darul Uloom wydała maju 2008 roku wydała fatwę potępiającą zabijanie niewinnych ludzi, przelew krwi i naruszanie pokoju. Organizacje muzułmańskie w Indiach wyraziły jednocześnie sprzeciw wobec traktowania ich jako terrorystów[61]. W lipcu 2008 roku w Ahmadabadzie na eksplodowało 16 ładunków wybuchowych. W wyniku wybuchów zginęło 45 osób. Rząd o dokonanie zamachu oskarżył muzułmańskich ekstremistów. We wrześniu 2008 roku, w serii ataków w dzielnicach handlowych w Delhi zginęło 21 osób. Do zamachu przyznało się islamistyczne ugrupowanie Indyjscy Mudżahedini.
Z kolei w październiku 2008 roku zginęło 76 osób w Asamie. Zamachy w Mumbaiu z listopada 2008 roku zaogniły stosunki hindusko-muzułmańskie w tym regionie. Zginęło ponad 150 osób. Do zamachów przyznało się islamskie ugrupowanie Siły Bezpieczeństwa Islamskiego-Indyjscy Mudżahedini. Zdecydowana akcja policji i wojska ograniczyła do minimum wybuch zamieszek[62].
Wnuk byłej Premier Indii Indiry Gandhi został oskarżony o podżeganie do nienawiści wobec muzułmanów w trakcie kampanii przed wyborami parlamentarnymi w kwietniu 2009 roku. Varun Gandhi jest kandydatem BJP z okręgu wyborczego w Pilibhit w stanie Uttar Pradesh. Nie przyznał się do winy. Kandydat BJP podczas wiecu miał powiedzieć, że jego nacjonalistyczne ugrupowanie "obcięłoby muzułmanom głowy"[63].
Prowadzone są liczne projekty, które mają na celu poprawę stosunków między tymi dwoma grupami. Tworzone są zakłady pracy, w których pracują zarówno muzułmanie jak i hindusi. Ponadto powstaje coraz więcej miejsc takich jak kluby handlowe, ale także miejsca związane z rozrywką, do których mają chodzić zarówno muzułmanie jak i Hindusi. Celem tych kampanii jest promocja dialogu między tymi religiami.
Bibliografia
Publikacje ksiazkowe:
Ahmad A., On Communalism and Globalization, New Delhi 2004, wyd. Three Essays.
Ahmad I., Ritual and religion among Muslims in India, New Delhi 1981, wyd. Manohar,.
Bhutani S., Tokarski S., Nowoczesne Indie. Wyzwania rozwoju, Warszawa 2007, wyd. Askon.
Das G., India unbound, New Delhi 2007, wyd. Penguin Books.
Das G., The elephant paradigm, India wrestles with change, New Delhi 2002, wyd. Penguin Books.
Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog.
Gerlach Tomasz, Indie w świadomości Indusów, Wrocław 1988, wyd. Ossolineum.
Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador.
Jackowski A., Święta przestrzeń świat. Podstawy geografii religii, Kraków 2003, wyd. Uniwersytet Jagielloński.
Janlan B., The future of India, New Delhi 2006, wyd. Penguin Books.
Kachru U., Extreme turbulence, India at the crossroads, New Delhi 2007, wyd. HarperCollins.
Kieniewicz J., Historia Indii, Wrocław 2003, wyd. Ossolineum.
Mitra A., The protest is still on…, Kolkata 2007, wyd. Emancipation Kolkata.
Piekarowicz R., Zrozumieć Indie, Warszawa 1977, wyd. Książka i Wiedza.
Schimmel A., Islam in the Indian subcontinent, Leiden 1980, wyd. Tuta Sub Aegide Pallas.
Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking.
Tharoor S., India, from midnight to the Millennium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books.
Toczek E., Być muzułmaninem w Indiach, Wrocław 1984, wyd. Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider.
Varma P.K., The great Indian middle class, New Delhi 2006, wyd. Pengiun Books.
Artykuły prasowe:
Byrski M.K., Siekulcka A. Na wyznaniowej beczce prochu, (w:) „GW”, nr 128 z dn. 4.06.2002.
Giziński J., Przekleństwo Ajodhji, (w:) „Wprost” nr 10, z dn. 10.03.2002.
Pastuszka W., Taksówki śmierci. Konflikt w Ajodhji, (w:) „GW” nr 198, z dn. 26.08.2003.
Stefanicki R., Awantura o Ramę, (w:) „GW” nr 40, z dn. 16.02.2001.
Stefanicki R., Rozgorzał w nas ogień,(w:), „GW”, nr 51, z dn. 1.03.2002.
Wykaz stron internetowych:
http://timesofindia.indiatimes.com/India/Varun-Gandhis-speech-worse-than-what-was-aired-CEC/articleshow/4418155.cms/
http://timesofindia.indiatimes.com/india/Deoband-first-A-fatwa-against-terror/articleshow/3089161.cms.
http://timesofindia.indiatimes.com/Cities/Flashback_Mumbai_2008/articleshow/3918719.cms
Przypisy:
[1]Jackowski A., Święta przestrzeń świat. Podstawy geografii religii, Kraków 2003, wyd. Uniwersytet Jagielloński. s. 63.
[2]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 113-116
[3]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, s. 751.
[4]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 113-116
[5]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 650-655.
[6]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 372-374.
[7]Schimmel A., Islam in the Indian subcontinent, Leiden 1980, wyd. Tuta Sub Aegide Pallas, ss. 245-247.
[8]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, s. 751.
[9]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 52-55.
[10]Ibidem.
[11]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 117-126.
[12]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 730-731.
[13]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, ss.131-135.
[14]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 730-731.
[15]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, s. 105.
[16]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 52-55.
[17]Chandra B., India after independence 1947-2000, New Delhi 2000, wyd. Penguin Books, s. 181.
[18]Gerlach T., Indie w świadomości Indusów, Wrocław 1988, wyd. Ossolineum, ss. 152-154.
[19]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 120-126.
[20]Idibiem.
[21]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 117-126.
[22]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, s. 138.
[23]Ibidiem.
[24]Schimmel A., Islam in the Indian subcontinent, Leiden 1980, wyd. Tuta Sub Aegide Pallas, ss. 245-247.
[25]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.
[26]Nanda M., Prophets Facing Backward, New Delhi 2004, wyd. Permanent Black, s. 14.
[27]Nanda M., Prophets Facing Backward, New Delhi 2004, wyd. Permanent Black, ss. 97-98.
[28]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, ss. XX-XXIV.
[29]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.
[30]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, ss. XX-XXIV.
[31]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, s. 36.
[32]Sharma J., Terrifying Vision, New Delhi 2007, wyd. Penguin Viking, ss. 67-72.
[33]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.
[34]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 645-650.
[35]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.
[36]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 563-565.
[37]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.
[38]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, s. 72-75.
[39]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.
[40]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 324-325.
[41]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 372-374.
[42]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 431-432.
[43]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, ss.104-106.
[44]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 431-432.
[45]Tully M., India’s unending journey, Kent 2007, wyd. Rider, ss.248-253.
[46]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 563-565.
[47]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, s. 557.
[48]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 563-565.
[49]Dębnicki K., Konflikt i przemoc w systemie politycznym niepodległych Indii, Warszawa 2006, wyd. Dialog, ss. 168-185.
[50]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Penguin Books, s. 45.
[51]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Penguin Books, s. 45.
[52]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 579-582.
[53]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Penguin Books, s. 45.
[54]Das G., India Unbound, New Delhi 2007, wyd. Penguin Books, ss. 226-227
[55]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss.582-585.
[56]Chandra B., India after independence 1947-2000, New Delhi 2000, wyd. Penguin Books, s. 439-443.
[57]Ibidiem.
[58]Guha R., India after Gandhi, New Delhi 2007, wyd. Picador, ss. 655-659.
[59]Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, s. XXVI
[60] Tharoor S., India, from midnicht to the Millenium and Beyond, New Delhi 2007, wyd. Pengiun Books, ss. 333-334.
[61]http://timesofindia.indiatimes.com/India/Deobands-first-A-fatwa-against-terror/articleshow/3089161.cms
[62]http://timesofindia.indiatimes.com/Cities/Flashback_Mumbai_2008/articleshow/3918719.cms
[63]http://timesofindia.indiatimes.com/India/Varun-Gandhis-speech-worse-than-what-was-aired-CEC/articleshow/4418155.cms



